Ostatnia prosta

Środa, 28.03.2018 Ostatnia prosta przed wolnością. Jutro bez wstawania. Dzisiaj poranne odrabianie lekcji, na szybko - i w krzykliwej atmosferze. Do tego następna poprawka prysznicowa z podwójnym wrzaskiem. I mogą sobie wymyślać  miliard skutecznych rad w mega zbiorach efektywnych technik behawioralnych - nad poprawnym myciem i tak nie zapanują, zresztą nad myciem w ogóle, w... Continue Reading →

Reklamy

Wolna niedziela

Poniedziałek, 12.03.2018 Wolna niedziela jest wtedy kiedy nie musisz wyskakiwać z łóżka jak poparzony. Wolna niedziela jest wtedy kiedy nie spada ci na głowę grad myśli, które po minucie zamieniają się w węże. Organizacja, tasowanie i zarządzanie mikrochwilami stało się moim sportem narodowym. Więc weekend spędziliśmy na bagnach. Jednak musiałam zderzyć się z faktem, że... Continue Reading →

A wszystkie Piotrki mają autyzm

Niedziela, 04.03.2018, godzina 22:06 Nel była zachwycona zabawą ze słoniem, niestety gdy przyszło się pożegnać słoń nie chciał jej wypuścić. "Chłopiec nie wiedział co począć, gdyż deszcz padał coraz gęstszy i groziła ulewa. Oboje cofali się wprawdzie nieco ku wyjściu, ale bardzo nieznacznie, i słoń posuwał się za nimi. Na koniec Staś stanął między nim... Continue Reading →

W powietrzu, przez moment

Wtorek, 20.02.2018 W powietrzu,  przez moment czuć było wiosnę. W głębokim oddechu rozjaśniły się myśli i poczułam się wolna. Przerwa, stop klatka w chomikowym kołowrotku donikąd jakby lśnienie wyłapane kątem oka. Oczyszczenie, i słońce na twarzy...ptaki na parapecie i myśli mimo wszystko, przecież... to tylko... Minęło. Znowu mrozy. A weź się lepiej do roboty... Jeszcze... Continue Reading →

Dzień za dniem, nie wyrabiam

Poniedziałek, 05.02.2018 Od ferii nie mogę się pozbierać. Dni mijają za szybko a praca zawsze na ostatnią chwilę w ogólnym galopie i nerwicy sekwencjonowania zdarzeń oraz ich podziale na możliwe i niemożliwe do wykonania. Z niemożliwych udało nam się wpaść jeszcze raz do Zieleńca i napawać się widokami zimy. Właściwie to Stasiek nalegał, doszlifował jazdę... Continue Reading →

No i po

Środa, 27.12.2017 No i po, minęło i koniec. Jesteśmy na bagnach. Jezioro ubiera się w miodowe kolory a dni przypominają raczej wiosnę niż zimę. Janek już od rana w pracy a ja w domku z Piotrkiem i Staśkiem. Święta minęły szybko wraz z kilkoma kłótniami i jedną poważną awanturą przeciąganą na dwa dni. Nie cierpię... Continue Reading →

Mikołajki

Dzienniki, 06.12.2017 Mikołajki to nic dobrego kiedy starszak ma już 16 lat. Tak naprawdę pragnie tylko kasy ale jego mentalne dziecko oczekuje niespodzianki. Czegoś zaskakującego i magicznego. Takie oczekiwania muszą być skazane na porażkę. Rankiem chłopcy rozpakowali prezenty. Stasiek odsunął pudło od siebie jak najdalej tylko mógł. – Stasiu, podoba ci się? – Nie! Piotrek... Continue Reading →

Jeszcze nie teraz

Wtorek, 24.10.2017 Wtorki są tylko smutną konsekwencją poniedziałków. Czasem wesołą, ale rzadko. Cały tydzień jest tylko szkolnym łańcuszkiem wzlotów i porażek naszych dzieci – jak gdyby nic ciekawszego w życiu nie istniało oprócz zmęczenia. Poddajemy się ślepo zasadom, że jeśli nie nauka i praca to co… I w tym kieracie do piątku. Po nim chwilowe... Continue Reading →

Już październik

Poniedziałek, 16.10.2017 Tak, tak – już październik. Pogoda nam dopisuje. Kolejny słoneczny dzień nastraja pozytywnie, to dobrze. Piotrek został przewodniczącym, chyba już wspominałam. Radzi sobie dobrze z organizacją i lekcjami. Założył grupę swojej klasy na FB, którą musi codziennie „obrabiać”. Dobrze, że z takimi rzeczami nigdy nie miał problemów. Pozytywną niespodzianką są dobre oceny z... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑