Ścięgno już nie boli

Poniedziałek, 21.10.2019 W sobotę Stasiek wymusił wizytę w parku trampolin. Powiedział, że ścięgno już go nie boli i może skakać do woli. Przystaliśmy na propozycję. W końcu ruch to zdrowie. Piotrek miał zostać w domu... I miał mieć to gdzieś, jednak zazdrość zwyciężyła. - Jak Stasiek jedzie, to ja też, postrimuję później. Po trzech awanturach... Czytaj dalej →

Wakacje już dawno…

Czwartek, 12.09.2019 Wakacje już dawno przykrył cień bezwzględnej jak Hiszpańska Inkwizycja, edukacji, a ja milczę. Zły wrzesień to ciągły brak czasu, który powoduje zadyszkę i wyrzuty sumienia nieobrobionych grządek. Oj, jak źle być w ciągłym pędzie i nienadążaniu bez kapci, filmu i wygodnej sofy. Przeżyłam "mały" remont kuchni na początku września, sprzątanie i zakup nowych... Czytaj dalej →

Na czereśnie

Wczoraj poszliśmy na czereśnie. Pomysł wędrówki był jasny jednak ciężki w wykonaniu. Jak wszystko co mi zwykle uderzy do głowy. Wędrówka z Piotrkiem musi mieć cel - filmik na tubka, hamburgery lub lody. Wczoraj sztuczne frykasy zastąpiły czereśnie. Wyruszyliśmy za las, przez pola i łąki. Moje czereśnie zostały objedzone przez okoliczną ludność, która nie przegapi... Czytaj dalej →

Afrykańskie upały

Środa, 26.06.2019 W Polsce jest goręcej niż w Afryce - wyskakuje mi w powiadomieniach. Tym razem prostokącik z Radia Zet. Wiemy, wiemy... Na bagnach upał jest inny niż w mieście. Ma swój zapach i smak. Tu czas rozciąga się jak guma. Zamyka w przedziałach pór posiłków, w zależności od godzin wstawania chłopców. I co dla... Czytaj dalej →

Ciesz się matko, wszyscy zdali

Sobota, 15.06.2019 Ta spokojna sobota działa na mnie kojąco. Nadrobiłam domowe zaległości. Obiad podany, raczej lunch lub śniadanie na obiad. Chłopcy lubią sobie pospać. Nigdzie nie jedziemy. Nigdzie nie wychodzimy. Upał nie straszny gdy czuje się wiatr na plecach siedząc pomiędzy dwoma otwartymi oknami. Janusz spędzi cały weekend w pracy, przechlapane. Jednoczymy się w bólu.... Czytaj dalej →

W poszukiwaniu sensu

Środa, 08.05. 2019 Za oknem słychać drażniący brzęk młotów pneumatycznych. Robotnicy od rana naprawiają wjazd i coś tam jeszcze. Hałas jest nieznośny. Piotrek śpi jak kamień a Stasiek po półgodzinnym poszukiwaniu komórki zdążył spóźnić się na pierwszą lekcję. Wczoraj kumple zabrali Piotrka na ryby. Podobno złapał aż trzy. Nie widziałam, więc wierzę na słowo. Nie... Czytaj dalej →

Praktyka

Wtorek, 19.02.2019 Piotrek zgodnie z kalendarzem w zeszłym tygodniu rozpoczął praktykę. Przeszedł szybki kurs parzenia kawy. Dostał od Janka czarną skrzyneczkę z narzędziami i różnymi kabelkami. Nasz przyszły informatyk zaczyna się wdrażać w szarą codzienność pracy ludzkich rąk obserwując oraz wykonując drobne zadania w firmie Janka. Praktycznie Janek został jego asystentem, co nie bardzo mi... Czytaj dalej →

Pozbądź się choinki

Sobota, 22.12.2018 W tym roku zredukowałam ilość osób siedzących przy moim wigilijnym stole do naszej czwórki. Wrzask i wyrzuty jak można! Dlaczego?! O co ci znowu chodzi?! Huczą mi w uszach po dziś dzień. Zaoszczędziłam na swoim zmęczeniu. Mogę nawet poczytać książkę. Porozmawiać z dzieciakami. Nie muszę szykować potraw, których moje dzieci nigdy nie zjedzą,... Czytaj dalej →

Święto zmarłych

Poniedziałek, 05.11.2018 W dzieciństwie listopad miał dla mnie inny wymiar. Życie splatało się ze śmiercią, magia znicza i wosk na palcach, dreszcz w ciemnościach i oddech na plecach wróżyły odkrycie sensu istnienia. Wyobraźnia działała w każdą stronę. Teraz już śmierć nie robi takiego wrażenia jak wtedy. Święto śmierci jest tylko wrzodem na dupie w moim... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑