Wykorzystanie inteligencji autystycznej w edukacji szkolnej

Temat często podejmowany był w podręczniku napisanym przez Hansa Aspergera pochodzącym z 1953 roku, który nigdy nie został przetłumaczony na język angielski: „W skrócie – nauczyciel musi w jakiś sposób sam stać się autykiem”.

Asperger zauważył, że w takim przypadku najlepsi nauczyciele to osoby, które godzą się iść na kompromis, zamiast wymagać od dzieci, by zachowywały się jak reszta...

Asperger nie traktował dzieci jako pacjentów, lecz jak sprzymierzeńców pomagających mu w opracowaniu metod pedagogicznych, które byłyby w stosunku do nich najskuteczniejsze.

Jednym z jego doradców okazał się Harro, którego zachowanie w szkole było wręcz skandaliczne. „Mimo iż chłopiec trzymał się z dala od ludzi – a może właśnie z tego powodu – miał duże doświadczenie w dziedzinach którymi się interesował”, zauważył Asperger. „Można z nim było rozmawiać jak z dorosłą osobą i naprawdę wiele się od niego nauczyć”.

Dzięki Harro Asperger zrozumiał na przykład, że wykorzystywanie w pracy presji ze strony otoczenia na nic się nie zda, ponieważ dzieci były już wyalienowane z kręgu rówieśników. Równie nieskuteczne były pochlebstwa, gdyż pacjenci (chłopcy z zaburzeniami ASD, podopieczni Aspergera) byli na nie zupełnie nieczuli). Dzieci takie jak Harro dużą wagę przywiązywały jednak do logiki. Miały wewnętrzną, kompulsywną wręcz potrzebę odkrywania powszechnych praw i obiektywnych zasad (paradoksalnie – mogły przez to sprawiać wrażenie upośledzonych, tak jak w przypadku Gottfrieda, który rozproszył się na teście skojarzeń pod wpływem sugestii Weiss, bo myślał jedynie o rzeczownikach).

Uczyć się dla samej nauki

Główną motywacją do nauki u typowych dzieci jest emocjonalne („afektywne”) utożsamianie się z nauczycielem. Natomiast dzieci autystyczne podczas żarliwego zgłębiania swoich zainteresowań chciały się uczyć dla samej nauki. Nie interesowało ich to co myślą na ich temat nauczyciele; chciały po prostu znać fakty. Asperger zauważył, że w takim przypadku najlepsi nauczyciele to osoby, które godzą się iść na kompromis, zamiast wymagać od dzieci, by zachowywały się jak reszta.

Nauczyciel musi za wszelką cenę zachować spokój i pozostać panem sytuacji. Powinien wydawać polecenia spokojnym tonem, w sposób obiektywny i nienachalny. Przy dochowaniu tych warunków lekcja z dzieckiem autystycznym może wyglądać na łatwą, przebiegać spokojnie i bez niespodzianek. Może się nawet wydawać, że dziecku pozwala się na wszystko, a nauczyciel odgrywa marginalną rolę. Prawda jest jednak zupełnie inna. W rzeczywistości odpowiednie nakierowywanie takich dzieci wymaga sporego wysiłku i dużej dozy skupienia. ~ Autistic Psychopathy in Childhood, s. 72, Hans Asperger

Pogarda dla autorytetów…

… Co więcej, Asperger wiedział, że cechująca jego pacjentów pogarda wobec autorytetów mogła rozwinąć się w sceptycyzm niezbędny w pracy każdego naukowca. Gdy zapytał 11 – letniego chłopca, czy jest pobożny, ten odparł: „Nie chciałbym mówić, że jestem niereligijny, ale nie mam po prostu żadnego dowodu na istnienie Boga”. Pediatra (Asperger) doszedł do wniosku, że wrodzony dar tych dzieci jest tak samo kluczowy dla ich stanu psychicznego, jak trudności natury społecznej. Uważał, że ci chłopcy mogli zostać wynalazcami w swoich ulubionych dziedzinach właśnie dlatego, że w naturalny sposób nie potrafili przyjmować niczego na wiarę… Hans Asperger: „Dzieci autystyczne posiadają umiejętność dostrzegania rzeczy i zjawisk z innej perspektywy, co często świadczy o ich niezwykłej dojrzałości umysłowej. Ta umiejętność utrzymuje się przez całe życie i w pewnych przypadkach może przyczynić się do osiągnięć, które pozostają niedostępne dla innych. Na przykład umiejętność abstrakcyjnego myślenia jest cechą nieodzowną dla naukowców. Prawdę mówiąc, wśród cenionych badaczy bezsprzecznie można znaleźć wiele osób z autyzmem”. […] Wydaje mi się, że do osiągnięcia sukcesu w nauce czy sztuce nieodzowna jest pewna doza autyzmu. Jeżeli ktoś pragnie osiągnąć sukces, niezbędna może okazać się konieczność odłączenia się od świata, od domeny praktycznej, przemyślenia konkretnej koncepcji i wykazania się oryginalnością, by móc stworzyć coś nowego. […] W przypadku trudności z uczeniem się pytanie nigdy nie brzmi: „Jak dobrze, czy jak kiepsko radzi sobie dziecko?, lecz Dlaczego dziecko ma problemy z nauką? oraz Która metoda nauczania najlepiej sprawdzi się w jego przypadku”. – Hans Asperger / Steve Silberman: W rozumieniu Aspergera rolą personelu Heilpädagogik Station było nauczenie dzieci, w jaki sposób wykorzystywać swoją INTELIGENCJĘ AUTYSTYCZNĄ…

O Heilpädagogik Station piszę w poście Człowiek, który opisał zespół Aspergera

źródło: S. Silberman, Neuroplemiona…, Vivante, Białystok 2017

fot. sylwiaiwan.com

Reklamy

Jedna myśl na temat “Wykorzystanie inteligencji autystycznej w edukacji szkolnej

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: