Pięć autystycznych zmysłów

Informacje o świecie zewnętrznym zdobywamy za pośrednictwem wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu. Logika podpowiada, by przede wszystkim zbadać, czy któryś ze zmysłów jest u dzieci z autyzmem wykorzystywany mniej efektywnie. Wyniki eksperymentów wykluczyły taką możliwość ~ Uta Frith

Autystyczne dzieci „mogą mieć uszkodzony słuch, ale większość nie ma. Niektóre mają upośledzony wzrok, ale większość widzi dobrze. Jedna z najwcześniejszych prób wyjaśnienia problemów poznawczych dzieci z autyzmem opierała się na następującym pomyśle: być może dzieci te wolą używać zmysłów najbliższych ciału, jak dotyk, smak i zapach, kosztem wzroku i słuchu, czyli zmysłów, które przekazują informacje z oddalonych źródeł. Wyjaśniałoby to, dlaczego małe dzieci z autyzmem mają skłonność do dotykania, smakowania i wąchania przedmiotów i ludzi, co może prowadzić do kłopotliwych sytuacji, gdy się przebywa w towarzystwie. Jednak dane eksperymentalne szybko wykazały, że nadmierne użycie smaku, dotyku i węchu nie jest w specyficzny sposób związane z autyzmem, ale wiąże się z niskim wiekiem umysłowym. Dzieci rozwijające się normalnie również energicznie badają świat przy użyciu tych własnie zmysłów lecz faza ta na ogół nie trwa długo. Najważniejsze czynności służące eksplorowaniu środowiska fizycznego i społecznego to patrzenie i słuchanie, nawet u dzieci upośledzonych.

Kolejne logiczne pytanie brzmiało: czy złożone informacje uzyskane za pomocą zmysłów są u dzieci z autyzmem przetwarzane inaczej niż u dzieci rozwijających się normalnie? Psychologowie już od dawna rozróżniają „oddolne” i „odgórne” procesy (bottom-up/top-down processing) uczestniczące w złożonym przetwarzaniu napływających bodźców. Pierwsze są kontrolowane przez napływające dane, drugie zaś – przez wcześniejsze doświadczenie. Kilka dekad temu wielu psychologów zakładało, że priorytet mają procesy oddolne. Obecnie panuje powszechna zgoda co do tego, że procesy odgórne nieustannie modulują przepływ informacji napływających oddolnie. Na przykład wcześniejsze doświadczenie decyduje o tym, czy napływające bodźce są zgodne z oczekiwaniami, czy też nie. Jeśli są z nimi zgodne, to zostają zignorowane. Jeśli zaś nie są zgodne z oczekiwaniami, to automatycznie zostaną gruntowniej przetworzone. W ten sposób możliwe jest kontrolowanie spadającej na nas nieustannie nawałnicy bodźców. Być może w ałtyzmie kontrola tego typu nie występuje” (Frith, 2015).

źródło: U. Fritch: „Autyzm Wyjaśnienie tajemnicy”, GWP, Sopot 2015

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s