Mikrofon – zacznij mówić

Zabawkowe lub prawdziwe mikrofony podłączone do głośników mogą skutecznie zachęcić ciekawskie dzieci do wypowiadania pierwszych słów, wydawania odgłosów zwierząt czy nucenia ulubionych piosenek

Naśladownictwo w autyzmie, o którym rozpisuje się na forach rzekomo nie istnieje. Tak twierdzą niektórzy klinicyści. Jednak nikt nigdy nie wie, jak jest naprawdę, dopóki się nie przekona. Po 17 latach z autystycznymi dziećmi wiem, że nie można z góry niczego zakładać. Mój syn nie chciał mówić, ani tym bardziej śpiewać. Później chciał mówić ale nie mógł. W końcu trzeba było ćwiczyć mowę od podstaw, a w szkole masowej nie było taryfy ulgowej – a czas nas gonił. Na lekcjach muzyki w pierwszej klasie wymagano śpiewania całych piosenek, tak samo na lekcjach religii. Z góry założyłam , że syn nie może nauczyć się sekwencji dźwięków, ponieważ nie był w stanie za mną powtórzyć całego śpiewanego wersu. Melodia „rozjeżdżała” się na różne strony… a artykulacja była ciągle słaba, poddałam się. Nie przykładaliśmy się do nucenia, bardziej zależało nam na tekście, tak żeby potrafił „niby śpiewając” wyrecytować tekst piosenki… i nie dostać pały. Tekstu uczyliśmy się zwykle przez cały tydzień z naciskiem na poprawną artykulację…

Ale któregoś dnia przechodząc obok jego pokoju usłyszałam jak śpiewa bez zająknięcia, bez fałszowania Pierwszą brygadę. – Spytałam skąd znasz?! Przecież nie uczyliśmy się?

– Śpiewasz to zawsze jak myjesz naczynia. Odpowiedział (jąkając się).

Wniosek: Nie ignoruj kanałów, którymi możesz „wtłoczyć” wiedzę. Obserwuj, eksperymentuj, poprawiaj, wymyślaj, kombinuj… ale nie przestawaj uczyć. Mowa wskakuje niespodziewanie, szlifowanie poprawnego wypowiadania się trwa latami ale zadanie jest wykonalne jeśli ćwiczymy codziennie. Melodie/piosenki też muszą się dziecku podobać…

Później nauczyłam go wszystkich piosenek odtwarzając dźwięk z YouTube w trakcie, kiedy  grał w gry komputerowe. Zostawało nam więcej czasu na „normalne” odrabianie lekcji… i uzupełnianie luk w ćwiczeniach. Teraz syn mówi poprawnie, wypowiada spółgłoskę „r” i już dawno przestał się „zacinać”. Ma specyficzną manierę – jak to autyk ale nie przeszkadza mu to w kontaktach z rówieśnikami. Poprawna mowę ćwiczyliśmy codziennie przez 6 lat. Język to najsilniejszy mięsień. Jeśli dziecko ma trudności oralno-motoryczne a język się nie pionizuje – jak to było w naszym przypadku – jedyną drogą do sukcesu są regularne ćwiczenia – jak na siłowni… ale wróćmy do mikrofonów.

Co możecie zrobić z mikrofonem?

Co możecie zrobić z mikrofonem? Jak zmotywować do wydania pierwszych dźwięków?

Możesz zaśpiewać do mikrofonu fragment ulubionej piosenki i przekazać go dziecku, by ją dokończyło.  Możecie użyć dwóch mikrofonów i śpiewać jednocześnie.

Możesz zadawać dziecku odgłosy zwierząt, np. Jak robi świnka? – Chrum, chrum. Jak robi piesek? – Hał, hał? Jak robi kotek? – Miał, mia itp.

Możecie naśladować odgłosy spadającej kropli deszczu – kap, kap, Szumiacego wiatru – szszszuuuu, samochodu – brum, brum, dzwonka domofonu – dryn, dryn czy zegara – tik, tak.

Możesz czytać do mikrofonu znaną dziecku książkę – dziecko może wypowiadać ostanie sylaby lub wyrazy zdania. Może naśladować odgłosy zwierząt i urządzeń w danej bajce – albo recytować wybrane fragmenty, jeśli potrafi wypowiadać dłuższe frazy.

Możecie po prostu włączyć ulubione melodie, piosenki i przy nich śpiewać, wrzeszczeć i tańczyć do utraty tchu…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s