Każdy robi swoje

Piątek, 13.07.2018

Na bagnach bez zmian – każdy robi swoje. I jak twierdzi Janek drugiego ma w głębokim poważaniu, ale to nie do końca prawda.

Janek znowu miał nieżyt żołądka i wylądował na pogotowiu. Oczywiście w przerwie pracy – bo z pracy nie rezygnuje. Po przyjęciu paru kroplówek miał z powrotem wrócić do firmy, ale było już za późno.

Trzymamy dietę. Wspólnie. Bez obżarstw i wielosmakowej rozpusty zapijanej weekendowym winem. Dlaczego właśnie na starość trzeba pozbawiać się tej garstki  przyjemności. Nie wiem. Zaczęłam biegać – do Stawojeziora i z powrotem. Odcinek nie za długi, ale kawałek pod górę rekompensuje krótki odcinek bólem nóg i totalnym oczyszczającym zmęczeniem.

Piotrek jest uparty i kłótliwy. Denerwuje Staśka i potrafi mu dopiekać na różne niegodziwe sposoby. Nie pomagają tłumaczenia, prośby, wrzaski i udowadnianie, że to prostackie, bezduszne i głupie. Dogadują się jedynie przy komputerach lub gdy razem coś zbroją. Ich brojenie kończy się zwykle na przekroczeniu czasu komputerowego. Zrobiliśmy wspólnie aktualizację zasad czasu korzystania z komputerów. Umowa – bo tak ją nazwaliśmy i długo negocjowaliśmy, zawiera punkty dotyczące czasu i aktywności fizycznych w „bezsensownych” przerwach – jak stwierdzili. Przerwy nazwaliśmy dumnie „Przerwami technicznymi” w trakcie których grają w cymbergaja, wychodzą przed dom i tradycyjnie kłócą się o głupoty. Nienawidzę tych przerw tak samo jak oni – ale wtedy mogą spokojnie zjeść. Po przerwach Piotrek wykłóca się z kumplami na steamach. Część została z gimnazjum, inni jeszcze z podstawówki – a pozostali to nowi z obecnego technikum. Chce wracać wcześniej „do miasta” ciągnie go do koleżków. Mam trochę wyrzuty… Ale wynagrodzę mu to z nawiązką. Cieszę się, że chodził do masowej szkoły, różnie bywało – ale teraz może cieszyć się kontaktami z rówieśnikami prawie jak neurotypowy nastolatek.

Plany wakacyjne są sukcesywnie odsuwane na dalszy plan. Janek musi skończyć projekty. Ja muszę nadal pisać – ale mogę codziennie wyjść z aparatem „na ptaki”. Jak mawiał klasyk: lepiej nie będzie albo ciesz się chwilą…

(zimorodek/zdjęcia z mojej strony Magicbog – sylwiaiwan.com)

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: