Dysfunkcja dotykowa

Dysfunkcja dotykowa to miejsce w którym zaczyna się autyzm. Zajmuje wysoką pozycję w spektrum. Zatruwa życie dzieciom i dorosłym. Odmienia się na różne sposoby i trudności. Powoduje zdziwienie u początkujących rodziców dzieci z ASD

Kiedy pytają mnie, w luźnych rozmowach „Co twój Piotrek właściwie ma?”, tak naprawdę nie potrafię odpowiedzieć. Nie jestem w stanie w paru słowach tego wyjaśnić, a z czasem już mi się nie chce. jego przypadek nie jest klasycznym przykładem autyzmu, a w pierwszych latach szkolnych nie zliczał się również do ZA. Wyglądał poważnie dlatego tak ochoczo chciano się go pozbyć z masowej podstawówki w pierwszych latach szkolnych. Był nietypowy…

Im więcej czytam książek na temat spektrum, tym sprawa bardziej się komplikuje. A praktyka jak wiadomo do teorii ma tyle co piernik do wiatraka. Przeglądając dzisiaj  w tzw. listach kontrolnych dzieci z zaburzeniami sensorycznymi (SPD) znalazłam podpunkt o charakterystycznych cechach „dziecka podreaktywnego”. Mój Piotrek jest właśnie takim dzieckiem. Ten zestaw cech pasuje do niego jak ulał, a to naprawdę rzadko się zdarza. Lista kontrolna, którą przedstawię poniżej może pomóc zrozumieć problemy autystycznych dzieci i nastolatków jednak wskazówki dotyczące pomocy osobom z SPD stanowi teorię, która pozostawia wiele do życzenia. Jednak „autystyczni” tak samo jak Piotrek wypracowują swoje metody „przetrwania” z tym uporczywym bagażem. Inni mogą wycofywać się z życia społecznego na stałe…

„Dziecko podreaktywne, które ignoruje bodźce sensoryczne, może wykazywać nietypowe reakcje na bierny i czynny dotyk. Dziecko takie może:

  • nie zauważać dotyku, chyba że jest bardzo silny. (Piotrek nie reagował na dotyk; nie obejmował mnie, nie przytulał, „nie czuł” gdy łapałam jego dłoń… ( ok. 0-5 lat)
  • być nieświadome brudu na twarzy, szczególnie wokół ust i nosa, nie zauważać paproszków na twarzy lub cieknącego nosa („Nie widzi/odróżnia czy ma dobrą, czy złą fryzurę, paproszki na twarzy, zabrudzenia…jakby nie zauważał (0-17 lat)).
  • nie zdawać sobie sprawy, że ma potargane włosy, kołtuny lub piasek we włosach. (Zawsze).
  • nie zauważać nieładu w ubraniach lub przemoczonych mankietów czy skarpet. (Zawsze od 0-17 lat).
  • nie zwracać uwagi na gorąco i zimno lub zmiany temperatur w pomieszczeniach lub na zewnątrz; często nadal ma na sobie kurtkę, chociaż się poci, lub nie sięga po kurtkę, mimo, ze trzęsie się z zimna. (Zawsze) – teraz czyli w wieku 17 lat na smartfonie sprawdza temperaturę na zewnątrz. Ściąga bluzę jeśli temp.  przekracza 19ºC, nie interesuje go rzeczywista aura, wierzy w to co widzi na wyświetlaczu – kłócimy się przed wyjściem do szkoły – nadal kontroluję ubiór…).
  • reagować w niewielkim stopniu lub wcale na ból spowodowany zadrapaniem, siniakami, skaleczeniem lub uderzeniem; być może lekceważy złamanie palca lub obojczyka. (Złamanie kciuka Piotrek zauważył dopiero gdy nie mógł uruchomić komputera. „Obojętność” na ból to stały nasz problem, nigdy nie wiem kiedy sprawa jest naprawdę poważna…)
  • kiedy jest bose, może nie skarżyć się na ostry żwir, gorący piasek lub pobijane palce. (Przejawia obojętność na stąpanie po „ostrych” kamykach, piasku, żwirze itp… nawet ugryzienie przez pszczołę znosił tylko z lekkim skrzywieniem, przy skaleczeniach denerwowała go jedynie sącząca się z rany krew…)
  • z jednej strony nie reagować na pikantne, pieprzne, kwaśne, ostre lub „wypalające usta” jedzenie, z drugiej jednak strony może pragnąć tego rodzaju smaków. (W dzieciństwie wybierał proste potrawy (wybiórczość pokarmowa).Teraz lubi wyraźne smaki, je prawie wszystko co nie miesza się na talerzu, wybiera tylko ostre sosy. Przysmakami są fastfoody ale nie stroni od zdrowych sałatek i praktycznie wszystkich owoców).
  • nie zważać na warunki zewnętrzne, takie jak wiatr, deszcz, komary. Może nie zdawać sobie sprawy, że coś upuściło. (Często w dzieciństwie, typowa „gapa”).
  • nie odsuwać się, kiedy ktoś się o nie opiera lub kiedy napiera na nie tłum. (Jedynie ten podpunkt nie pasuje do Piotrka).
  • sprawiać wrażenie, że nie ma „wewnętrznego popędu”,aby obracać i poznawać zabawki i przedmioty, które przemawiają do większości dzieci, nie mieć ochoty ich dotykać. (Nie „sprawdzał, nie obracał, nie wkładał do ust, nie lizał, nie wąchał zabawek/przedmiotów).
  • wymagać silnej stymulacji dotykowej, aby zaangażować się w toczące się wokół niego życie, nie szuka aktywnie takiej stymulacji. (Od małego najpierw musiałam go dotknąć a dopiero później mówiłam do niego – inaczej nie reagował, lepiej zaczął „reagować” w wieku około 10 lat).
  • ranić inne dzieci i zwierzęta podczas zabawy, sprawiać wrażenie, że nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia, w rzeczywistości jednak nie rozumieć bólu odczuwanego przez innych” (Koomar, Kranowitz, Szklut, Blazer-Martin, Haber, Sava, 2016) – (Byłam świadkiem jak przerzucił kotki na „swoją” stronę płotu na działce. Nie rozumiał, że to może boleć…ale był mały ok. 4 lat). W dzieciństwie unikał dotyku zwierząt. Teraz twierdzi, że lubi zwierzęta i bawi się z psem sąsiada – ale nie upiera się przy posiadaniu pupila, zdaje sobie sprawę z obowiązków związanych z opieką – ale w podstawówce mieliśmy szczurki…).

źródło: J. Koomar, C. Kranowitz, S. Szklut, L. Blazer-Martin, E. Haber, D. I. Sava: „Integracja sensoryczna Odpowiedzi na pytania zadawane przez nauczycieli…”, HARMONIA UNIVERSALIS, Gdańsk 2016

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: