Czas się wlecze

Środa, 27.06.2018

Na bagnach czas się wlecze. Pogoda niespokojna. A głowa zaczyna boleć od nadmiaru spokoju. Tutaj „nic się nie dzieje” nabiera nowego smaku. Internet nie wchodzi tak dobrze jak w mieście.

Wczoraj w lesie złapała mnie burza. Deszcz lał się z nieba wiadrami. Widziałam uciekające zwierzęta. Linia stawu zlała się z lasem pod spływającymi szkłami okularów. Mokra bluza przyklejała się do ciała. W butach chlupotała deszczówka. Przede mną wąska ścieżka na bagna. W głowie strach że być może coś się stanie, że nie dobiegnę do bazy…a tam dzieci. Ale gdy błotniak zawinął skrzydłem przed moim nosem wszystko stanęło w miejscu. W biegu jak w zwolnionym tempie. Szybujący nad ziemią drapieżnik wraca w pośpiechu do swojego gniazda… i ja do swojego. Magia.

Wilk pogryzł dziecko. Wilka zabito. Zasłużył na śmierć. Po sprawie. Biolog nie chce komentować zdarzenia – on raczej od chrząszczy, nie od drapieżników. Na krowach dołączających się do żubrów, też woli się nie wypowiadać…

Po 22:00 oglądamy Ricka i Mortyego na maleńkim monitorze piotrkowej komórki. Czasem przysypiam w trakcie. Wtedy Piotrek każe od nowa… Śmiech zamienia się we wrzask. Janek się wścieka – rano do pracy, a droga z bagien dwa razy dłuższa. Noc zlewa się z dniem. Środa, temperatura rośnie. Dzięcioł masakruje w głośnym stukotaniu dach sąsiada. Wstaje nowy dzień. Ptaków śpiew. Dzisiaj zjem mniej, wczoraj przesadziliśmy z sałatkami. Ale trzymam dietę. Projekty zatwierdzone.  Będzie dobrze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s