Twitter – historyjka społeczna

Twitter to serwis społecznościowy, który służy do tak zwanego mikroblogowania

Liczba słów jest tu ograniczona i w zasadzie Twitter wydaje się zbyteczny jeśli ktoś jest już posiadaczem strony internetowej czy bloga, jednak Twitter w praktyce okazuje się dość silnym narzędziem marketingowym. Wiedzą o tym politycy i posiadacze stron internetowych.

Podobnie jak w innych serwisach społecznościowych, także tutaj masz szansę na stworzenie swojego internetowego profilu. Głupstwem by było gdybyś nie zamieścił w nim linku do swojego blogu, strony czy innej działalności oraz nie dodał szczegółowej notki o sobie. Im notka bardziej szczegółowa – tym więcej chętnych do obserwowania twojego profilu. Oczywiście musisz te osoby/strony dodać do obserwowanych zgodnie z twoimi upodobaniami, zainteresowaniami czy działalnością. Jeśli zależy ci na współpracy – dodajesz szczegółową lokalizację już przy zakładaniu profilu.

Kolejny krok polega na wysyłaniu tweetów – krótkich wiadomości tekstowych. Jeśli jesteś blogerem mogą się tam znajdować twoje publikacje jeśli zsynchronizujesz wcześniej Twitttera z blogiem. Znajdą się tam w momencie publikowania wpisów na blogu.

Na Twitterze możesz mieć przyjaciół/znajomych tak jak na Facebooku – zarówno oni jak i inni obserwujący widzą twoje tweety – ale jest jedna istotna różnica – możesz widzieć ludzi, którzy nie są twoimi znajomymi, czyli znajomość nie musi być obustronna zwłaszcza jeśli potrzebujesz aktualnych wiadomości na interesujący cię temat, a nie zawsze masz czas i ochotę na dyskusję.

Na Twitterze wiadomości/tweety „roznoszą się szybko” – są skuteczne zwłaszcza w przebiegu różnych „szybkich” akcji społecznościowych czy kampanii reklamowych. Wszystko zależy od tego kogo weźmiesz do obserwowanych.

140 znaków – to tweet. Więcej nie zmieścisz. Ale to wystarczająco dużo by dotrzeć do kogo chcesz. Dokończeniem będzie twój odnośnik do strony (link lub publikacja). Drobne wiadomości są lepiej przyswajalne niż rozbudowane teksty. Wiedzą o tym specjaliści od blogowania, więc żeby do siebie kogoś przyciągnąć – wymyślaj krótkie chwytliwe tytuły dla swoich tekstów czy zdjęć. Jeśli ci nie wychodzi – czerp pomysły z gazet. Zwróć uwagę jak są skonstruowane artykuły prasowe w gazetach internetowych – to pomaga w blogowaniu. Jeśli nie chcesz pisać nie tylko dla siebie…

Obserwuj tylko te osoby, które cię interesują i od których możesz się czegoś nowego nauczyć, pogłębić swoją wiedzę. Tak, żeby codzienna fala informacyjna cię nie „przygniatała”. Żeby się rozwijać zawodowo, dowiedz się, który z użytkowników z największą liczbą obserwujących pracuje w tej samej branży co ty, zacznij czytać jego wpisy.

Zarówno na Twitterze, Facebooku czy innych mediach społecznościowych bądź uprzejmy – jak w życiu. Czasami nie warto uczestniczyć we wszystkich sporach i utarczkach – to przysparza wrogów. Tobie potrzebne jest poparcie – wrodzy i tak będą się pojawiać proporcjonalnie do wzrostu twojego zasięgu lub popularności twojej działalności w sieci – to typowe. Nie zachwalaj za bardzo swojej pracy, ani działalności, a szczególnie swojej osoby – to denerwuje i odpycha innych. Jeśli jesteś dobry – to i tak wypłyniesz. Nie używaj wulgarnego języka. Nie wklejaj bez pytania reklam swojej działalności w wiadomościach prywatnych czy na innych serwisach, grupach czy w komentarzach itp. Rób to tylko wtedy gdy ktoś cię o to poprosi. Jeśli ktoś cię docenia dotrze do twojej strony fanpejdżowej na Faceebooku – jeśli jej nie masz – załóż, lub wyśle ci wiadomość prywatną. Jeśli chcesz przekazać coś tylko jednej osobie – też zgodnie z ogólna zasadą – wyślij wiadomość tylko do niej.

Dobre zarządzanie swoimi profilami społecznościowymi może przesądzić o twoim sukcesie lub porażce. Pamiętaj, żeby być sobą – ale i być w porządku dla innych. To trudne i wymaga elastyczności – jednak czasami podjęcie ryzyka pomocy jakiejś osobie niezwiązanej zupełnie z twoją działalnością może otworzyć przed tobą zupełnie nowe horyzonty – nie bądź sztywny. Poszerzaj grupy odbiorców.

Jeśli ktoś od dłuższego czasu tylko cię krytykuje, obraża i nie zostawia na tobie suchej nitki – sprawa się nie polepszy – usuń delikwenta z grona znajomych. Jak zabrniesz w ślepy zaułek – pytaj. Podpowiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: