Ludzie mówią – historyjka społeczna

Ludzie mówią, rozmawiają, prowadzą dyskusje w szkole, w pracy, w domu, na placu, w sklepie. Praktycznie w każdym miejscu gdzie mogą się spotkać komunikują się ze sobą

#historyjkaspołeczna#ASDipokrewne#IPET#rewalidacja#inne

W szkole uczniowie skupiają się w małych grupkach przy ławkach lub w szatni czy korytarzu szkolnym by toczyć głośne rozmowy. Przekrzykują się, śmieją i kłócą. Tak samo dorośli. Spotykają się na przyjęciach, w kinach, w galeriach, kawiarniach, restauracjach, pubach. Tam rozmawiają o swoim życiu, kłopotach, sukcesach, niesamowitych wydarzeniach, książkach, filmach, programach lub opowiadają o sobie, o swojej rodzinie, znajomych, o wszystkim co jest dla nich ważne.

Czasami te rozmowy są wesołe, energetyczne poprawiające humor. A czasami smutne, przygnębiające związane z bolesnymi przeżyciami.

Mowa to podstawowa forma komunikacji. Ludzie opowiadają o swoich myślach, przeżyciach, trudnościach, chwilach szczęścia czy smutnych wydarzeniach. Wyrażają swoje emocje. W zasadzie można rozmawiać o wszystkim. I tak się dzieje.

Ludzie porozumiewają się mową, i ta mowa przychodzi im automatycznie – co oznacza, że jest dla nich prosta. O czym sobie pomyślą – mogą swobodnie wyrazić, inaczej mówiąc zamienić na słowa. Mowę można również zapisać – i porozumiewać się tekstem – tak jak w Internecie, ale w tym przypadku chodzi o mowę, którą słyszymy w kontakcie z drugą osobą. Na przykład Kasia wczoraj znalazła porzuconego pieska i mama pozwoliła jej się nim zaopiekować, kto wie może zagubiony piesek zostanie z nią na zawsze. Kasia opowiada z entuzjazmem o tym wydarzeniu swoim koleżankom. Koleżanki zadają pytania: Jak wyglądał piesek? Czy warczał? Czy piszczał? Czy jest przyjazny? A może jest chory? Gdzie go znalazła? itd. Kasia odpowiada na pytania i pokazuje zdjęcia swojego pupila w telefonie. Rozmowa się toczy. Dziewczynki są zainteresowane. Kasia jest zadowolona i chętnie udziela odpowiedzi. Dziewczynki rozmawiają.

Ale nie zawsze tak jest, że mówienie przychodzi bez trudu. Czasem masz w głowie wiele słów – a nie zawsze możesz je poukładać w zdania i wypowiedzieć na głos. Czasami twoja mowa się „zacina” – jąkasz się i mówisz powoli. Czasami twój głos jest zbyt wysoki lub za niski. Czasami mówisz zbyt dużo i odbiegasz od tematu albo nie dajesz dojść do głosu słuchaczowi. Kiedyś już wspominałam, że rozmowa to jak odbijanie piłeczki – raz ty mówisz i ktoś słucha a później ktoś mówi, i wtedy ty poświęcasz mu uwagę.

Ale nawet gdy rozmawianie sprawia ci trudność – a bardzo chcesz z kimś pogadać – nie rezygnuj z rozmowy. Gdy trafia się okazja do miłej pogawędki, po prostu bądź sobą i mów, opowiadaj i słuchaj o czym mówią inni. W razie trudności próbuj jeszcze raz. Tylko mówiąc nawiążesz kontakt. Nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie znajdziesz bratnią duszę.

Jeśli masz kłopot z wyrażaniem słów przemyśl swoją wypowiedź, ułóż w myślach zdanie – a potem  wypowiedz je na głos. Z czasem twoje wypowiedzi będą szybciej układać ci się w myślach. Z czasem twój język i usta szybciej i wyraźniej je wypowiedzą. Tak to działa. Na świecie jest wiele osób dorosłych i dzieci mających problemy z mową – a jednak komunikują się z innymi i czerpią z tego radość.

Pomyśl co sprawia ci największą trudność. Zaczynanie rozmowy, opowiadanie o jakimś wydarzeniu, czy szybka rozmowa z rówieśnikiem, który błyskawicznie zadaje pytania, i oczekuje równie szybkiej odpowiedzi, koncentrowanie się na tym, o czym inni mówią czy jeszcze coś innego. Jeśli „znajdziesz” w myślach te trudności – zapisz je na kartce. To są rzeczy, które mogą przeszkadzać w komunikacji – ale nie mogą sprawiać, że z niej zrezygnujesz. Ponieważ każdy człowiek ma jakieś trudności. Wielu ludzi popełnia błędy w trakcie rozmów, poprawia się, opowiada jeszcze raz niezrozumiałe dla słuchacza wątki – stara się przypomnieć sobie jakąś datę, czyjeś imię, czy nazwę ulicy – po czym stwierdza, że i tak nie pamięta, ale „to nie ważne” – i wraca do głównego tematu rozmowy… i rozmowa toczy się dalej. Spotkania i rozmowy są dla ludzi bardzo ważne często bez względu na jakość samej rozmowy. Czują bliskość i zadowolenie. Zwłaszcza starzy dobrzy znajomi, rodzina czy przyjaciele.

®

 

Reklamy

2 thoughts on “Ludzie mówią – historyjka społeczna

Add yours

  1. Mnie najtrudniej jest zacząć rozmowę, jeśli czuję się onieśmielona osobami w moim towarzystwie (ze względu na ich pozycję zawodową, wiedzę, zawsze boję się, że powiem coś głupiego i w sumie nie wiem, co powinnam powiedzieć), a moi chłopcy radzą sobie z rozmową przez Internet, pisaną, mówioną, ale w kontakcie bezpośrednim mają z tym ogromne problemy. Ta metafora z odbijaniem piłeczki jest dobra, bo często mam wrażenie, że ja (i młodszy też) lepiej się sprawdzamy jako słuchacze, dobrze nam wychodzi aktywne słuchanie, przytakiwanie, okazywanie zrozumienia, gorzej, jak mamy sami coś powiedzieć – wtedy włącza się lęk, że dla kogoś to nie będzie ciekawe, że go znudzi, że nas odrzuci w ostateczności… Ale mimo tego lęku widzę ogromną potrzebę komunikacji u chłopców i chyba jakieś ich zadowolenie z każdego nawiązanego kontaktu, z każdej rozmowy z kolegami.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja jestem straszną gadułą. Za dużo gadam, przerywam, rzeka słów 😛 ale boję się trochę zawodowych kontaktów (bo za bardzo nie słucham :D) – jeśli chodzi o moich chłopców. Młodszy nie ma zbytnich problemów – ale jest mało popularny w klasie. Natomiast starszy jak był młodszy miał blokady (zresztą długo nie mówił), dzisiaj jest gadułą i nie przejmuje się, że coś palnie wśród kolegów, ci o dziwo! akceptują jego wylewność – chociaż kto wie, jak to jest naprawdę. Jednak nie ma stresów związanych z kontaktami…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: